O biletach raz jeszcze

Ostatnio przeglądam swoje mimowolne zbiory biletów lotniczych i dochodzę do smutnego wniosku , że upada romantyzm podróży. Kiedyś to się podróżowało !
Bilety lotnicze były ładne, imponowały kolorowymi obrazkami samolotów i kreskami tras zaznaczonymi na kuli ziemskiej. Bilety pokazywało się na zdjęciach. Pamietam książki Wolniewicza , pełne fotografii egzotycznych biletów. Ech… jakże to było nieosiągalne i dalekie. Z upływem lat i u mnie zaczęła się zbierać górka kolorowych okładek. Górka dość gwałtownie urosła na przełomie lat 80 /90 , zmieniła się w konkretną górę tak ok. 2000 roku i przestała rosnąć, wraz z rozwojem internetu…


Stare bilety które mam to oczywiście bilety LOT-u . Wtedy nawet dalekie podróże wystawiano na lotowskich blankietach, chyba ,że ktoś kupował bilety za dolary i w przedstawicielstwie zagranicznych linii lotniczych. Pierwszy bardzo daleki bilet miałem do Meksyku, a w zasadzie ze stolicy Meksyku do Warszawy. Wtedy taka podróż składała się z etapów trwających kilka dni.
Pierwszy etap to lot z Mexico DF do Hawany – linią kubańską CUBANA de Aviacion . Ten lot sam w sobie był dużym wyzwaniem . W kabinie rozdawano cygara i rum Havana Club. Wszyscy palili na potęgę , a stewardessy roznosiły tropikalne drinki, od Daiquiri po Cubanito , wszystkie na bazie tego doskonałego trunku. Potem był postój w Hawanie, od dwóch -jeśli miałeś szczęście – do 6 dni . Oczywiście pobyt w hotelu był opłacony i dawało to okazję do kilkudniowego pobytu w stolicy Kuby. Nocne życie za grosze, kabarety , Bodegita del Medio – gdzie pijał sam Ernest Hemingway i przepiękne dziewczyny … Po kilku dniach luksusu niechętnie wracałem na lotnisko do samolotu najczęściej czeskich linii , który po kilkunastu godzinach dolatywał do Pragi , lub Berlina , skąd po paru godzinach wylatywałem do Warszawy. W sumie ok tygodnia. Podróż się czuło, dosłownie. Mój bilet do Hawany do tej pory czuć cygarowym dymem .Z wypraw do Azji też pozostawały ciekawostki-kolorowe okładki do biletów Air India ,czy Garudy. Dobre europejskie linie zatrudniały doskonałych grafików , co owocowało naprawdę ciekawymi rozwiązaniami i działającymi na wyobraźnię ilustracjami.

A co mamy teraz ?
Bilety drukujemy sobie sami , a właściwie nawet nie bilety tylko karty pokładowe , pokryte kodami kreskowymi , czasem z kolorowym napisem -reklamą wypożyczalni samochodów , czy hoteli. Nic ciekawego . Trzymam i te dowody podróży, chyba jednak tylko po to ,żeby nie zapomnieć gdzie i kiedy byłem. Dawno temu człowiek ekscytował się podróżą nawet na trasie WAW – LON, że nie wspomnę o takim na przykład locie jak : NUS – VLI ( sprawdźcie sobie dla zabawy , gdzie to jest). Dzisiaj jest inaczej – bilety są smutne , nie czuję w nich romantyki podróży , nie zachęcają mnie do lotu na koniec świata. Dla większości z nas loty stały się narzędziem pracy. Wakacje planujemy z biurem podróży , gdzie w pliku różnorakich dokumentów dostajemy smętny czarno biały wydruk z numerem loty i siedzenia, a nawet czasem zamiast wydruku tylko kod zapisany w telefonie . Tak jest tanio i wygodnie dla wszystkich.
Jak napisałem trzymam te wydruki informacyjnie , żeby pamietać gdzie i kiedy byłem , ale was zachęcam też do trzymania tych brzydkich wydruków.
Moja ostatnia podróż , 3 tygodnie temu zakończyła się skasowanym lotem z Katowic do Warszawy . Oczywiście dotarłem do Warszawy przez Kraków i nie byłoby o czym mówić , gdyby nie informacja ,że za powstałe opóźnienie należy mi się odszkodowanie. Cała procedura jego uzyskania opiera się właśnie na wydrukach biletowych i kartach pokładowych, które należy przedstawić ubiegając się o odszkodowanie. Procedura w zasadzie prosta zajmuje dość dużo czasu i zawsze odkładałem tę sprawę na póżniej, wracając do niej gdy już się dawno przedawniła. Ostatnio znalazłem w internecie firmę: www.givt.com
która załatwia wszystko za mnie. Wystarczy tylko wypełnić formularze . Polecam z czystym sumieniem , bo załatwiła mi odszkodowania za trzy przeloty.

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *